Zaznacz stronę

Mówi się o spełnieniu, mówi się o szczęściu, o życiu w harmonii. Są osoby, które marzą, aby to osiągnąć, i są takie, które nauczyły się dbać o ten stan.

Wiem, że człowiek spełniony może brzmieć majestatycznie. Jednak, jak wyobrazisz sobie, że na co dzień wykonujesz w zadania które lubisz, które Cię ciekawią, które są dla Ciebie z jakiegoś powodu ważne, to od razu się uśmiechasz. Jeśli wyobrazisz sobie, że kiedy dotyka Cię sytuacja trudna, Ty potrafisz zarządzić swoimi emocjami i myślami, a następnie pokierować je na właściwe tory, to po prostu oddychasz ze spokojem w sercu. A jeżeli wyobrazisz sobie, że potrafisz podejmować decyzje w zgodzie ze swoimi wartościami, ponieważ odbyłeś podróż w głąb siebie, to znajdziesz w sobie równowagę. 

To wszystko może świadczyć o pozytywnych emocjach. A tych pozytywnych emocji zwyczajnie potrzebujemy. I to w dawce niemałej. Dlatego właśnie warto zadbać o siebie jako człowieka spełnionego.

I tutaj pewnie część z Was zadała sobie pytanie:

„Chwila! Kim ten człowiek spełniony jest? Co to znaczy być człowiekiem spełnionym?”

Dla każdego z nas zapewne ta definicja będzie wyglądać inaczej, ale dla mnie definicja człowieka spełnionego trochę zawiera się w krótkiej opowieści, którą już teraz Ci przedstawię.

Otóż, pewna australijska pielęgniarka przez wiele lat prowadziła rozmowy z ludźmi, którym zostało kilka lub kilkanaście miesięcy, tygodni życia, pytając ich o to co by zmienili, gdyby mogli żyć od nowa. Pacjenci odpowiadali, że żyliby z  większą odwagą do bycia w pełni sobą, aby żyć dla siebie, nie dla innych, oraz zadbaliby o to aby być szczęśliwym.

Żyliby z  większą odwagą do bycia w pełni sobą.

Zazwyczaj takie refleksje przychodzą do nas kiedy pojawia się na naszej życiowej drodze sytuacja ekstremalna, kryzys. Odpowiedzmy sobie jednak na pytanie czy warto taką naukę odkładać na później? Bo to trochę tak, jakbyśmy odkładali nasze życie na później, odkładali na później to, co dla nas ważne, zdrowie, rodzinę, działanie w zgodzie z naszymi wartościami. 

Przeczytałam kiedyś zdanie p. Szymborskiej, które brzmiało: 

„Najmądrzej jest po prostu być”.

I trudno się mi z tym zdaniem nie zgodzić. Najrozsądniej by było żyć tu i teraz, być uważnym na tę chwilę, świadomie podejmować decyzję o możliwej zmianie. Praktykować wdzięczność i mieć każdy zmysł szeroko otwarty na swoje potrzeby. 

No tak, to jest łatwe, kiedy się o tym mówi, bądź czyta. Trudności zaczynają się wówczas, kiedy trzeba tę wiedzę zastosować w praktyce.

Chcę podzielić się z Wami paroma ćwiczeniami, sposobami na zwiększenie naszego BYCIA w zgodzie ze sobą.

Pierwsze ćwiczenie, to jedne z tych ćwiczeń, które na pozór niewinne, wywołało u mnie potrzebę życia właśnie w zgodzie ze sobą. Co ciekawe warto to ćwiczenie robić kilka razy w swoim życiu. 

Zatem zapraszam Cię do ćwiczenia, dzięki któremu stworzysz swoją osobistą hierarchię wartości. Pod artykułem znajduje się lista. Jak zapewne zauważysz tych wartości jest sporo. Znajdzie się tutaj zdrowie, rodzina, miłość, witalność, honor, odwaga, poczucie akceptacji, relacje z ludźmi czy sława. Niektóre będą należeć do Twojego zbioru wartości, inne zupełnie nie. Przyjrzyj się im. Następnie wypisz te, które są dla Ciebie ważne. 

Kiedy wypiszesz to, co ważne, spojrzyj na swoją kartkę i wybierz dziesięć Twoich najważniejszych. Niech to będą wartości, które należą do Ciebie. Nie do Twoim przyjaciół, nie do Twojej rodziny, wyłącznie do Ciebie. Pewnie nie będzie łatwo rezygnować z każdej z nich po kolei, ale warto to zrobić, ponieważ to działanie wspiera Ciebie w byciu bliżej siebie. 

Kiedy wybrałeś dziesięć najważniejszych dla Ciebie wartości, w kolejnym etapie proszę wybierz pięć. Wiem, to może być trudne, ale niezbędne, abyś mógł podejmować decyzje w zgodzie z sobą. Kiedy zdecydowałeś się na pięć najważniejszych dla Ciebie wartości, ostatnim etapem będzie uporządkowanie wartości od najważniejszej z numerem jeden do  piątej wartości w hierarchii. Wypisz je proszę dokładnie tak jak czujesz. Która wartość ma dla Ciebie nadrzędne znaczenie, która jako druga, trzecia, czwarta i piąta. 

Ten etap ćwiczenia wspomaga nas w podejmowaniu ważnych decyzji. Np. może nam być łatwiej regularnie uprawiać sport, lub dbać o zdrowe produkty w swojej diecie, kiedy zdrowie będzie naszą tzw. wysoką wartością. 

Kiedy lista jest gotowa, przyjrzyj się swoim wartościom, przyjrzyj się następnie każdej z nich. 

Czym dokładnie jest ta wartość dla Ciebie? Dlaczego jest tak ważna dla Ciebie? W jakich sytuacjach, decyzjach przejawia się ważność tej wartości?

Właśnie stworzyłeś swoją osobistą listę wartości najważniejszych dla Ciebie, wartości, którymi możesz kierować się w swoim życiu, jeśli chcesz żyć w zgodzie ze sobą. Warto, abyś zaglądał do tej listy w chwilach zwątpienia, w chwilach kiedy będzie Ci z jakiegoś powodu trudno podjąć decyzję. Niech Cię wspierają, niech pokazują Ci kierunek.

W kolejnym kroku chcę zaprosić Ciebie do sprawdzenia co napędza Cię do działania, co Cię karmi, co powoduje, że czujesz radość życia, spełnienie? Jakie to będą działania, sytuacje, zajęcia? 

Jakie działania dają Ci poczucie sensu?

Wypisz wszystko co przyjdzie do Ciebie, kiedy zadasz sobie pytanie „co mnie uszczęśliwia?, co mnie napędza?” 

To może być bieganie, słuchanie muzyki, spotkania z przyjaciółmi, czytanie książki, taniec, medytacja, bycie blisko z naturą, spacery po lesie…. Co znajdzie się na Twojej liście? 

Niech będą tam wszystkie te zdarzenia czy czynności, które sprawiają, że czujesz apetyt na życie. Kiedy już je znasz, dobieraj tak składniki radości w swoim życiu, aby każdy z nich wypełnił chociaż jednym elementem Twój dzień. Niech Twój każdy dzień składa się z jakościowych składników, które będą Cię budować i prowadzić do przodu. 

Tutaj pomocne okazuje się również nastawienie. Życie na ogół składa się zarówno z działań, czynności, które lubimy wykonywać, jak i tych, za którymi nie przepadamy. Składa się z sukcesów i porażek. I aby stanąć na drodze doświadczeń pewnym i spokojnym, dobrze jest zadbać o właściwe nastawienie. Zamiast wyobrażać sobie, co może wydarzyć się złego, spróbuj przestawić swoje nastawienie na optymistyczne, wyobrażając sobie pozytywne zakończenie zadania albo sytuacji. Działajmy również w myśl zasady, raz na jakiś czas zrób coś po raz pierwszy. 

Szczęściu sprzyja również fascynacja, zaciekawienie, odkrywanie i otwartość. Mówi się, że kiedy idziemy do przodu, rozwijamy się, sprzyjamy poczuciu szczęścia. Kiedy zostajemy w miejscu, zajmujemy pozycję siedzącą, podczas gdy moglibyśmy wstać i ruszyć przed siebie, w atmosferze otwartości i pozytywnego oczekiwania na rzeczy nowe. Takim działaniem pozbawiamy siebie poczucia, za którym tęsknią miliony ludzi na całym świecie. A przecież celem naszym jest zdobywanie doświadczeń, gromadzenie wspomnień i przeżyć, a także nauki na przyszłość. To nas wzbogaca. To nas prowadzi do szczęścia i poczucia spełnienia.

Zdobywanie doświadczeń nas wzbogaca.

Ważnym elementem jest również świadomość swoich mocnych stron. Kiedy znamy nasze talenty, zalety, mocne cechy, możemy odpowiednio planować swoje działania.  Możemy organizować je w taki sposób, aby zwiększyć ich powodzenie, a także przybliżyć się do działania z prawdziwą radością, pasją i zaangażowaniem.

Możesz wykorzystać znane testy typu Test Gallupa, czy Test FRIS®, albo wesprzeć się pytaniami, które poszerzą Twoją perspektywę w temacie Twoich mocnych stron. Jeśli nie czujesz się dziś na siłach aby zadać sobie pytania samodzielnie, możesz odpowiadać na pytania, które ja proponuję, lub poprosić bliską Ci osobę, aby zadała Ci podobne. 

Jakie są Twoje mocne strony? Co jest Twoim talentem, do czego masz predyspozycje? Co sprawia, że kładziesz się spać z poczuciem spełnionego dnia? Co jest Twoją misją? Co chcesz dać innym od siebie? 

Pytania mają moc, ale większą mają odpowiedzi.

Zatem warto nad niektórymi pochylić się na dłużej. Zajrzeć w głąb siebie i z pełną odpowiedzialnością, ufnością i szczerością wobec siebie udzielić sobie odpowiedzi.

W byciu bliżej siebie wspiera nas również poszerzanie umiejętności radzenia sobie z porażkami. Sytuacje trudne będą nam się zdarzały, i życie w zgodzie ze sobą, nas przed tym nie uchroni, jednak takie podejście z pewnością nas wspomoże w dalszej drodze, pomoże przyjąć nam postawę ucznia i skupić się na rozwiązaniach, a nie na problemie czy winnych tej porażki. A więc wyposaży nas w narzędzia do radzenia sobie w wielu trudnych sytuacjach, które będą się nam zdarzały.

Jak często zdarzyło Ci się powiedzieć do siebie: „ależ jesteś głupi”, „znowu to zepsułeś”? Takie postępowanie wobec siebie karmi Twojego wewnętrznego krytyka, a Tobie, jeśli jesteś na drodze do siebie, zależy na traktowaniu siebie jak najlepszego przyjaciela. A najlepszego przyjaciela staramy się wspierać, a nie popychać w dół.

A skoro chcesz traktować siebie jak najlepszego przyjaciela, zapraszam Cię do sprawdzenia metody radzenia sobie z porażkami. 

W najbliższym czasie, przez co najmniej trzy tygodnie, kiedy spotka Cię porażka, zamiast skupiać się na tym jaki to jesteś kiepski w tej czy innej dziedzinie, zadaj sobie pytanie:

„Co takiego konkretnie Ci nie wyszło?, Czego nauczyła Cię ta sytuacja? Co następnym razem zrobisz inaczej? Co konkretnie zrobisz aby tę sytuację naprawić?  Czego lub kogo potrzebujesz, aby w przyszłości poradzić sobie z tą sytuacją? A co się udało?”

Jeśli skupisz się na odpowiedziach, na konkretnych rozwiązaniach, będzie Ci po pierwsze łatwiej pobierać naukę z każdej porażki, po drugie przestajesz traktować je jako porażki. 

Gdyby nie sytuacje trudne, nigdy nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Są wręcz niezbędne, abyśmy dojrzewali, abyśmy się rozwijali i uczyli nowych rozwiązań, pozwali i doświadczali. A kiedy poczujemy również wdzięczność za nie, będziemy szczęścia głębiej doświadczać.

Następne ćwiczenie, które Cię wzmocni, wesprze Cię w drodze do poznania siebie, do życia w spełnieniu jest praktyka wdzięczności. Co dziennie przez co najmniej 3 tygodnie usiądź z notesem i zapisz 5 rzeczy za które jesteś wdzięczny, które wydarzyły się w tym dniu. Wykonuj zadanie co dziennie, co wieczór, przez co najmniej 21 dni. Postaraj się aby to były konkretne rzeczy. Zeskanuj w pamięci swój dzień. Podziękuj sobie i poczuj wdzięczność. Niech wypełni Twoje serce. 

Wdzięczność jest jednym ze sposobów na odczuwanie szczęścia.

Kiedy świadomie przywołujemy w pamięci dobre rzeczy, a następnie czujemy wdzięczność właśnie za nie, to odczuwamy szczęście. Warto również pamiętać, aby wdzięczność okazywać ludziom, wobec których tę wdzięczność odczuwamy. Przekazujemy automatycznie i jednocześnie naturalnie dobrą energię, która powróci do nas i wypełni nas radością.

Po wdzięczności, przejdźmy do mojego ulubionego tematu – uważności. Kabat-Zinn mówi, że w przypadku uważności, czy jako praktyki, czy sposobu na życie, sedno polega na tym, czy uda nam się odnaleźć mądrą relację z daną chwilą, taką, jaką ona jest, nawet gdy coś nas w niej drażni. Mówimy wtedy o akceptacji rzeczy w ich naturalnym stanie i tego jakie one są w rzeczywistości, bez oceniania i jednocześnie bez postrzegania ich innymi, i absolutnie nie ma tu mowy o pozbyciu się problemu. Takie podejście odkrywa przed nami nieograniczone możliwości. Możemy krok po kroku, chwila po chwili, skreślać nawyki tkwiące w naszym umyśle, tworząc drogę pełną możliwości, która prowadzi nas do bycia bliżej siebie, poprzez poszerzanie świadomości. 

Praktyka uważności opiera się o : nieosądzanie, cierpliwość, umysł początkującego, zaufanie, akceptacja i puszczanie. Zasady te uczą i wspierają nas na naszej drodze bycia uważnym. Mówią o tym, aby nie brać pod ocenę myśli czy emocji, które przychodzą, przyjmować je takimi jakie są. Przypominają, aby być otwartym i gotowym na nowe doświadczenia, jednocześnie pełnym ufności do siebie. Ale również  o tym, aby być obecnym.

Możemy praktykować uważność na co dzień, poprzez doświadczanie w pełni smaku ulubionej kawy czy samotnego spaceru po parku. Uważność nie kieruje nas na doświadczanie tylko dobrych emocji, te nieprzyjemne przecież będą się pojawiać. 

Uważność pozwala nam z akceptacją wsłuchać się co mówi do nas nasze ciało.

Pamiętam do dzisiaj, jak uwalniające dla mnie okazało się odkrycie, że żadna z emocji, które do mnie przyjdą, nie zostanie ze mną na stałe. Ani złość, ani radość, ani smutek, ani podekscytowanie. Każda z nich będzie ze mną tylko jakiś określony czas. 

Oscar Wilde powiedział, że „Miłość do siebie to jest początek romansu na całe życie”. Czy nie warto zadbać o tę miłość na tyle skutecznie, aby dodawała nam skrzydeł, aby budowała nas i była dla nas najpiękniejszym z uczuć?

Bądź ostatnim, który mówi

DLACZEGO CI, CO UMIEJĄ SŁUCHAĆ ZMIENIAJĄ ŚWIAT? Pewnie pamiętasz jak w dzieciństwie mówiono Ci: Słuchaj mamy, taty, babci, dziadka, cioci i tak dalej. Wtedy...

Po co mi jesteś smutku?

A po co mi jesteś smutku?   Obezwładniająca szara mgła, otulająca ciało, zmysły i myśli. Ciężkość ruchów i niechęć do podjęcia jakiegokolwiek ruchu,...

Co Ci mówi złość?

Co Ci mówi złość?   Pojawia się nagle, spada jak grom z jasnego nieba ? Czy powoli narasta, by niepostrzeżenie nabrać mocy tajfunu? Jaka jest Twoja...

Wejdź w cudze buty

Wejdź w cudze buty – artykuł?   Czy warto wchodzić w czyjeś buty? Pewnie będzie niewygodnie Wejdź w cudze buty. Poczuj się w czyjejś skórze. Bądź empatyczny....

Jak zadbać o siebie?

Czas pandemii nie jest dla nas łatwym czasem. Dzieci uczą się zdalnie, my pracujemy w zespołach rozproszonych, liderzy stają przed nowym wyzwaniem, jakim jest...

Dowiedz się o nowych artykułach.

Wyślemy Ci od czasu wiadomość. możesz w każdej chwili zrezygnować. 

Dziękujemy za Twój zapis.

Shares
Share This

Podziel się

Podziel się tym wpisem ze znajomymi. Kliknij w ikonkę :)